Cracovia Tour

Na ostatnią wycieczkę w 2018 roku wybrałem się do Krakowa na stadion Cracovii. Produkt „Cracovia Tour” to stosunkowo nowy produkt klubu, zaprezentowany na początku roku. Trochę cena za zwiedzanie indywidualne mnie odstraszała, ale wyszedłem z założenia, że nie ma co czekać na uzbieranie się grupy i jak nie zapłacę co tu dużo mówić wysokiej ceny jak na krajowe podwórko, to nie zajrzę do środka tego obiektu. I nie żałuję. Ale o  tym za chwilę.

Stadion położony jest na ul. Józefa Kałuży, dawnego piłkarza, który całą swoją seniorską karierę (1912-1931) spędził właśnie w Cracovii grając w niej 97 spotkań. Zlokalizowany jest po jednej ze stron słynnych krakowskich błoni. Ciekawostką jest, że błonia czy też planty jak niektórzy nazywają ten zielony teren oddzielają dwa krakowskie stadiony, Cracovii i Wisły Kraków, dwóch największych klubowych rywali w kraju. W linii prostej oddziela je zaledwie 750 m! W Europie to chyba jeszcze stadiony Liverpoolu i Evertonu są zlokalizowane jeszcze relatywnie blisko siebie.

Cracovia Tour - autor bloga pod stadionem

W tym miejscu stadion stoi już od 1912 roku i jest to najstarsza lokalizacja stadionowa w Polsce! Klub miał okazję zmienić lokalizację obiektu między innymi na ul. Wielicką gdzie jest główne biuro klubu, natomiast by podtrzymać tradycję lokalizacji nie zmieniono. Obiekt powstał w szóstą rocznicę założenia klubu. Otwarto go meczem z lwowską Pogonią 31 marca 1912. W czasie swojej długiej historii stadion był wiele razy przebudowywany a także niszczony podczas II Wojny Światowej. W 1936 roku nadano mu imię Marszałka Józefa Piłsudskiego. W latach 1968 oraz 1969 powstał tor kolarski oraz trybuny z miejscami siedzącymi.

W 2007 roku rozpoczęto budowę nowego stadionu. Założenia projektowe były takie, że stadion musi być niski by wkomponować się w okoliczny krajobraz i nie zaburzać widok z Zamku na Wawelu. Dla tego też trzy trybuny od strony Błoń są niższe i jednokondygnacyjne w porównaniu  do trybuny głównej od strony ulicy przy osiedlu mieszkaniowym.

Obecna pojemność stadionu to 14 850 miejsc siedzących. Liczba ta może wzrosnąć do 15 050 po likwidacji kilku rzędów krzesełek na jednej z trybun, między innymi miejsc dla niepełnosprawnych. Jedna z trybun posiada sektor składany pierwotnie z myślą o lokowaniu w tym miejscu sceny podczas koncertów jednak teraz jest to miejsce zabaw dla dzieci podczas meczów.

Stadion Cracovii jest położony przy jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w mieście a jednocześnie w pobliżu ścisłego centrum miasta dzięki czemu bez problemu dojedziemy na niego komunikacją miejską.

Autobus:

124, 144, 152, 164, 169, 173, 179, 194, 292, 304, 409, 424, 503, 601, 605, 608, 611, 902

(przystanek „Cracovia”), 109, 134, 502, 504 (przystanek „Cracovia Stadion”),

Tramwaj:

20 (przystanek „Cracovia”)

Wycieczki są podzielone na grupowe i indywidualne.

Indywidualne zwiedzanie czyli do 5 osób i kosztuje 100 zł na grupę! Czyli jeśli chcemy wejść z kimś tylko we dwoje to wychodzi 50 zł na głowę. Terminy do indywidualnego ustalenia.

Grupy należy zgłaszać pod adres mailowy tour@cracovia.pl

Jest także możliwość zamówienia wycieczki w języku obcym a także dostosowania jej do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Wycieczka standard to:

grupa do 40 osób, koszt: 10 zł bilet ulgowy, 15 zł bilet normalny

Terminy zwiedzania:

Środy (chyba że jest mecz „Pasów), godz. 15:00 i 16:15

Zwiedzanie zaczynamy od wizyty w małym muzeum klubowym przy recepcji dla VIP-ów. Znajdziemy w nim całą udokumentowaną historię klubu a także stadionu przy ul. Kałuży. Można zobaczyć pierwsze stroje zawodników, proporce i piłki. W tym momencie należy wspomnieć, że Cracovia to najstarszy klub sportowy w Polsce! Powstał w 1906 roku. W gablotach znajdziemy także sporo gadżetów związanych z hokejową sekcją Cracovii w tym najcenniejszy puchar za mistrzostwo kraju ważący aż 30kg!   A w całej swojej historii hokeiści Cracovii zdobywali go 12-krotnie.

 

W muzeum jest także specjalne miejsce poświęcone wyjątkowemu kibicowi, Papieżowi Janowi Pawłowi II, który był całe życie wielkim kibicem Cracovii.  Możemy tam zobaczyć zdjęcia Papieża z audiencji z piłkarzami w Rzymie czy też relacje z mszy zorganizowanej na stadionie zaraz po jego śmierci w 2005 roku.

Po krótkiej wizycie w muzeum przechodzimy do tunelu którym zawodnicy wychodzą na murawę. Stromymi schodami wychodzimy na środek stadionu. Jest to ostatnia chwila by zrobić dobre zdjęcia panoramy stadionu jeszcze przy świetle dziennym. Pierwszy raz zwiedzałem stadion w zimie i o tak późnej porze.  Oprócz zrobienia ciekawych fotek możemy też usiąść sobie na ławce rezerwowych. Po wizycie „na powietrzu” przechodzimy do szatni. Zaczynamy od szatni „Pasów”. Jest to duże pomieszczenie w kolorach biało-czerwonych. Jest także małe pomieszczenie do odnowy biologicznej.

Szczególną uwagę przykuwa krzyż katolicki powieszony na ścianie. Jest to swojego rodzaju talizman dla drużyny. Przed każdym meczem zawodnicy odmawiają modlitwę a podobno dla zawodników  innych wyznań nie ma problemu aby przebywać razem z drużyną podczas modlitwy lub mogą oni wychodzić do miejsca odosobnienia celem oddania się swoim praktykom religijnym.

Szatnia gości dużo mniejsza ale też nie ma czego się wstydzić. Różni się także kolorami szafek.

Następnie idziemy do sali konferencyjnej.  Pokój na 60-80 osób  jest wyciszony,  z podestem i pulpitem dla prowadzących konferencje. Na najwyższym piętrze stadionu znajduje się trybuna prasowa i sektory z najlepszymi miejscami.  Miejsc dla prasy jest 106 . To jedyne sektory na stadionie gdzie są poręcze. Na całym stadionie jest dosyć stromo i nie ma zamontowanych poręczy. Taka specyfika polskich stadionów, gdy obiekt jest jednopiętrowy to poręczy na schodach nie montują. Stąd idealnie widać cały stadion a dodatkowo widać nawet stadion Wisły Kraków po drugiej stronie błoni!

Wjeżdżamy na piętro na poziom ”sky boxów” . Jest ich na stadionie 26. Różnią się standardem i wyposażeniem. Pomieścić pomogą od 8 do aż 30 osób. Odwiedziłem lożę profesora Filipiaka (właściciela klubu), która właśnie pomieści 30 osób. Znajduje się w niej TV, bar, sofa i fotele. Niektóre z loży mają nawet obsługę barmańską i aneks kuchenny. Można z nich korzystać nie tylko w czasie meczy ale także poza wydarzeniami sportowymi. Cena wynajmu ustalana jest indywidualnie. Piętro niżej schodzimy na poziom VIP. Mamy podział na VIP Gold i Silver. W strefie Gold oprócz bardzo dobrych miejsc na trybunie wejściówka oferuje mocne napoje alkoholowe a także ciepły posiłek. W strefie Silver dostaniemy piwo, wino, napoje bezalkoholowe oraz zimne przekąski.

Wycieczkę kończymy w tym samym miejscu gdzie rozpoczęliśmy nasze zwiedzanie czyli na recepcji VIP. Trwała ona ponad godzinę, stadion mały ale jest co oglądać. Pod trybuną od strony ul. Focha jest mały sklep kibica gdzie zaopatrzymy się w niezbędne gadżety fana. Kupimy tu także szaliki i koszulki Cracovii z sekcji hokejowej. Wszystko w przystępnych cenach.

Plusem zwiedzania na pewno będzie kompetencja przewodnika, który odpowiada na każde pytanie dotyczące klubu, jego historii i współczesności. Fajnie także, że ktoś pomyślał o osobach  niepełnosprawnych jak również i  o obcokrajowcach. Dla nich też można dostosować trasę zwiedzania.

Na minus bym zanotował cenę takiej wycieczki.  Sto złotych za grupę do 5 osób (co się nazywa zwiedzaniem indywidualnym) to bardzo dużo. Więc lepiej uzbierać paru znajomych i wtedy wyjdzie dużo taniej.

Myślę, że ciekawym rozwiązaniem było by dawanie małego rabatu na asortyment sklepu kibica do każdego biletu tak jak to ma miejsce na Legii w Warszawie. 10% rabat to niby żaden koszt dla klubu a wizerunkowo buduje.