Amsterdam ArenaA

Amsterdam, miasto muzeów i rozpusty. Jedno i drugie ma wierne rzesze sympatyków na całym świecie. Dla mnie wyjątkowy obiekt do zwiedzania to słynny stadion Ajaxu, Amsterdam Arena.

Jesteśmy w centrum miasta. Do celu mamy kilka kilometrów. Najlepiej i najszybciej na stadion dostaniemy się metrem. W mieście są cztery linie metra. Ze stacji Centraal Stadion na arenę dojedziemy linią żółtą nr. 54. Po 20  minutach jesteśmy na miejscu. Wysiadamy na stacji  Bijlmer Arena. Stację wcześniej wysiadają wyłącznie kibice gości. Wchodzą oni wprost ze stacji na swój sektor przez stalową tubę tak by  nie widzieli oni innych kibiców i nie kusiło do wszczynania zadym. Przechodzimy od stacji przez centrum handlowe wprost pod recepcję stadionu. Obok kas jest oczywiście tradycyjny sklep z pamiątkami Ajaxu gdzie kupimy wszystko od smoczków do kurtek. Ceny standardowe jak to w takich miejscach. Taniej i też na oryginalne produkty  trafimy w centrum miasta. Z drugiej strony jest restauracja gdzie można spotkać się, coś zjeść i obejrzeć mecz swojej drużyny w TV. Wycieczka nazywa się ARENA STADIUM TOURS i rozpoczyna się co dziennie od 10 do 17 co 45 min. Obejmuje tylko zwiedzanie samego stadionu. Muzeum klubowe mieści się w innej części miasta. Znajduje się w centrum miasta przy placu Rembrandta. Bilet kosztuje 14,50 euro. Polecam kupić kartę turystyczną I AMSTERDAM gdzie zwiedzanie stadionu wliczone jest w cenę. Ceny kart kupowanych on-line to : 24h- 47euro, 48h-57euro, 72h-67euro.

Wycieczkę zaczynamy w głównym holu. Mamy zapewnioną opiekę przewodnika. Przewodnik na początku mówi po niderlandzku i angielsku. Gdy okazuje się, że w grupie nie ma holendrów, cały czas mówi płynnym angielskim. Pierwszy punkt touru to wizyta w sali kinowej gdzie oglądamy krótki film o Ajaxie i o historii Areny. Dalej idziemy pod ścianę pamięci gdzie znajdują się zdjęcia 100 najsłynniejszych zawodników klubu od  Johana  Cruijff’a do Franka de Boer’a. Dalej przechodzimy przez salę ze wszystkimi trofeami klubowymi. Tu zostajemy dłużej by każdy mógł zrobić sobie zdjęcie z dowolnym pucharem. Profesjonalne zdjęcie zrobione przez klubowego fotografia kosztuje 6 euro. Lepiej więc mieć własny aparat. Idziemy w stronę szatni. Ściany korytarzy  zdobią zdjęcia dawnych gwiazd klubu a także poprzedniego stadionu Ajaxu, De Meer Stadion. ArenaA została otwarta w 1996 roku. Same szatnie i strefa relaksu dla zawodników są dosyć ciasne w porównaniu do innych stadionów opisywanych na blogu. Niestety do szatni nie można wchodzić. Wszystko oglądamy zza barierki. Wszystkie pokoje są pomalowane w barwy klubowe.

W końcu wychodzimy na trybuny. Na zewnątrz panuje chłód. Wszystko przez zamknięty dach stadionu. Stołeczny stadion jest jednym z pierwszych w Europie z zamykanym dachem. Na środku jednej z trybun na krzesełkach jest ułożony herb miasta, trzy iksy ułożone pionowo. Na trybunie ultrasów jest herb klubu (postać herosa Ajaksa). Pod dachem wiszą ogromne telebimy rodzimego PHILIPS’A. Niestety znów trafiam na wycieczkę w dzień po jakimś evencie przez co trawa jest zdjęta i można zobaczyć tylko goły beton. Gdy nie ma żadnych wydarzeń na stadionie, możliwe jest wejście na murawę. Tym razem zostajemy na trybunie vipów. Nad trybuną dla oficjeli znajduje się półokrągłe z ciemnymi szybami pomieszczenie przypominające wieże kontrolną na lotnisku. Jest to loża honorowa dla pary królewskiej. Para królewska jest gościem obiektu przy ważniejszych wydarzeniach dla holenderskiego sportu. Ze względów bezpieczeństwa szyby są kuloodporne i przyciemniane by nikt nie mógł zobaczyć ile osób faktycznie tam się znajduje.

Z trybun przechodzimy przez ekskluzywne loże do Sali konferencyjnej. Ostatniego punktu wycieczki. Sala jest ogromna, największą jaką widziałem. Gabarytami przypomina szkolna salę gimnastyczną. Na jednej ze ścian jest kilkanaście zdjęć klubowego herbu. Od początku istnienia klubu, jego herb był wielokrotnie modyfikowany. Pierwotnie w herbie był tylko piłkarz a od roku 1920 w herbie jest postać greckiego wojownika Ajaksa Wielkiego. W 1990 roku była ostatnia modyfikacja graficzna. Od tej pory wojownik jest rysowany jedenastoma liniami co ma symbolizować jedenastu walecznych piłkarzy na boisku. W Sali są telewizory z zapisami odbytych konferencji prasowych. Za pulpitem z mikrofonami każdy fotel jest przypisany dla danej osoby, kapitana drużyny, trenera i rzecznika prasowego. Tutaj zostaje czas na najdłuższą sesję fotograficzny. I to jest koniec wycieczki.

Podsumowując, jest to wycieczka droga. 14 euro dorośli, dzieci 6,50 euro bez możliwości obejrzenia klubowego muzeum. Zaletą jest fachowa obsługa przewodnika i nie przycinanie na czasie. Faktycznie godzina zegarowa jest przeznaczona na zwiedzanie. Plusem jest także bliskość punktu gastronomicznego. Wycieczki odbywają się codziennie oprócz dni meczowych.

(Wycieczka odbyła się w czerwcu 2013r. ceny podane są na rok 2014)